Pierwszą polską manufakturą porcelanową była założona w 1783 roku, położona na wschodnich kresach fabryka w Korcu (Wołyń). Jej założycielem był Józef Klemens Czartoryski, który oprócz uruchomionych wcześniej fabryk tabaki i sukna, na terenie swoich dóbr utworzył manufakturę ceramiczną.

Pierwszym jej dyrektorem został sprowadzony z Warszawy Franciszek Mezer, który po krótkich przygotowaniach już w 1784 roku rozpoczął produkcję fajansu, coraz bardziej powszechnego i popularnego w szerokich kręgach społeczeństwa. Do dnia dzisiejszego nie zachowała się niestety ani jedna sztuka wyrobów z tego okresu.

Przełomem w technologii produkcji było odkrycie w pobliskiej wiosce Dąbrówka złóż glinki kaolinowej. Franciszek Mezer wraz z bratem Michałem rozpoczął pierwsze próby uzyskania wysokiej jakości porcelany. Zadowalające efekty uzyskano w 1790 roku, przedstawiając udane wyroby królowi Stanisławowi Augustowi, który w pełni docenił ten istotny dla krajowej gospodarki sukces, przesyłając Franciszkowi Mezerowi list oraz pierścień ze swoim monogramem. Sejm w tym samym roku przyznaje wynalazcy indygenat.

Szlachetna porcelana z Polski

W dość krótkim czasie manufakturze udało się wyprodukować czystą, białą i spoistą masę porcelanową. Pozwalało to na wyrób naczyń o bardzo cienkich ściankach i lekkich kształtach. Koreckiej fabryce nie było łatwo konkurować z potężnymi, bogatymi, istniejącymi o wiele dłużej manufakturami w Miśni, Wiedniu czy Sevres. Korzec nie posiadał tak dużych środków finansowych jak w/w fabryki, które były subwencjonowane szczodrze z kas królewskich, zatrudniając najwybitniejszych malarzy i dekoratorów. Korzec nie posiadał również tradycji, którą zdążyły wypracować istniejące o kilkadziesiąt lat dłużej manufaktury europejskie. Było to głównym powodem początkowych inspiracji koreckich modelarzy, wzorujących się na wyrobach miśnieńskich i wiedeńskich. Na szczęście nie było to jednak wierne kopiowanie znanych wyrobów.

Podstawowymi wyrobami Korca w początkowym okresie były głównie:

  • serwisy obiadowe,
  • kawowe,
  • nieduże komplety,
  • pojedyncze naczynia.

Głównym motywem zdobniczym były róże oraz przeróżne bukieciki kwiatów polnych. Zdażały się również motywy krajobrazowe, wśród których do dnia dzisiejszego zachowały się spodki z barwną panoramą fabryki. Innym interesującym przykładem zdobienia jest filiżanka z sylwetką głowy Tadeusza Kościuszki wraz ze spodkiem opatrzonym barwnym monogramem TK. Od roku 1791 do 1976 kierownikiem malarni koreckiej był zdolny malarz-miniaturzysta, Kazimierz Sobiński. Jego dziełem był słynny 12-osobowy serwis kawowy, zamówiony dla cesarzowej Katarzyny II. Współpracownikami Sobińskiego byli: Grzegorz Chomiński, Antoni Gajewski i Bluman. W tym okresie zauważamy udane próby wyłamania się ze sztywnego naśladownictwa obcych wzorów zdobniczych.

Pożar w fabryce porcelany

W roku 1793 wojska rosyjskie zajmują Wołyń. Powoduje to odcięcie Korca od Polski i hamuje rozwój fabryki. Niepomyślnym dla manufaktury jest też odejście Franciszka Mezera – na stanowisku dyrektora zastępuje go brat, Michał Mezer. Miarę nieszczęść dopełnia tragiczny pożar (1796 r), który trawi doszczętnie fabrykę, urządzenia produkcyjne, magazyny gotowych wyrobów i wzorcownię z zasobami modeli. Pożar ten zamyka pierwszy okres działalności manufaktury, trwający od 1790 do końca 1796 roku. Okres ten cechuje się dążeniem do nadania wyrobom cech polskich i jest najbardziej cenionym okresem w historii polskiej ceramiki.

Fabryka przynosiła jednak spore zyski akcjonariuszom, toteż szybko zabrano się do odbudowy manufaktury. Produkcję wznowiono w roku 1800, co rozpoczyna drugi okres trwający do 1804 roku, kiedy to fabrykę opuszcza Michał Mezer. Nowa fabryka przynosi duże zyski. Jakość porcelany produkowana w Korcu nie ustępuje porcelanie wiedeńskiej, dorównując prawie porcelanie saskiej. Słabszym punktem były zdobienia – jakość nie dorównuje wybitnym dziełom pierwszego kierownika malarni, Franciszka Sobińskiego. Pomimo niezbyt udanych wzorów zdobniczych Korzec ledwo nadążał z realizacją zamówień. Michał Mezer odchodzi z fabryki w 1984 roku, zabierając z sobą sporą grupę fachowców. Przenosi się do nowo otworzonej fabryce porcelany w Baranówce.

Era MERAUD’a, czyli mariaż franucuzów z fabryką w Korcu

Nowym dyrektorem fabryki zostaje Francuz Meraud, co zapoczątkowało trzeci, najdłuższy okres historii manufaktury, trwający ponad dwadzieścia lat. Meraud sprowadza do fabryki kilku fachowców z przeżywającej rozkwit fabryki Sevres. W ciągu kilku lat Meraud modernizuje fabrykę, przeznaczając na ten cel spore kwoty z kasy fabrycznej. Choć inwestycje były niezbędne, powodują okresowy brak dochodów i wywołują niezadowolenie akcjonariuszy. Jest to prawdopodobnie powodem konfliktu i odejścia Merauda w 1807 roku ze stanowiska kierowniczego. W tym okresie zauważamy silny wpływ wzornictwa francuskiego na styl wyrobów koreckich. Przed odejściem Meraud zdążył nakłonić księcia Czartoryskiego do budowy w Horodnicy wytwórni fajansu, co pozwoliło na specjalizację Korca tylko w produkcji porcelany.

Merauda na stanowisku kierowniczym zastępuje inny Francuz – Petion. Poczynione przez Merauda inwestycje dały jednak pozytywne rezultaty, fabryka szybko staje na nogi, spłaca ciążące na niej długi i zaczyna przynosić zyski. Zatrudniano wówczas stu dwudziestu czterech pracowników, a roczna wartość produkcji opiewa na kwotę 122 tysięcy złotych. Nie zmienia się styl produkowanych wyrobów, cechujący się wpływem wzorów francuskich.

Okres wojen Napoleońskich i Biedermeier

W 1810 roku umiera założyciel fabryki, Józef Klemens Czartoryski. Fabryka jednak stoi mocno na podstawach finansowych i organizacyjnych i śmierć Czartoryskiego nie zachwiała jej egzystencją. Petion fachowo zarządzał fabryką do roku 1828, czyli przeszło dwadzieścia lat. Był to burzliwy okres wojen napoleońskich, jednak sukcesorzy dbali o fabrykę przynoszącą duże zyski. Okres dyrekcji obydwóch Francuzów cechuje wysoka jakość techniczna wyrobów oraz bogactwo motywów dekoracyjnych. Francuzi wprowadzili znaną z Sevres trudną sztukę malowania farbami opalizującymi, wzory szylkretowe, marmurkowe i szerokie stosowanie złoceń. Produkowane przedmioty cechowały się wytwornością i elegancją. Głównymi produktami były luksusowe komplety stołowe i kawowe, żardiniery, patery, koszyki, kałamarze, lichtarze i przedmioty aptekarskie. W zdobnictwie naczyń przeważa motyw kwiatowy i owocowy. Reprezentacyjnymi motywami były miniatury malowane na wazonach.

Koniec Polskiej porcelany z Korca

Lata 30-te XIX wieku to schyłkowy okres świetności Korca. Jakość wyrobów znacznie się obniża, uzyskują one status drogich i lichych. W 1831 roku podczas działań wojennych powstania listopadowego fabryka na pewien czas zawiesza produkcję. Rok później, w 1832 roku fabryka zostaje ostatecznie zamknięta.

Wyroby z Korca były przez długi okres niedoścignionym wzorem dla powstających kolejnych fabryk porcelany, a jej dzieła wywarły trwały wpływ na rozwój polskiej sztuki tworzenia porcelany. O wielkiej popularności porcelany koreckiej świadczy fakt bardzo częstego fałszowania wyrobów. Zakup koreckiej porcelany wymaga od kolekcjonera wzmożonej uwagi, wnikliwości i konsultacji z fachowcami. Często jedynym sposobem potwierdzenia autentyczności są wnikliwe badania polewy, masy porcelanowej, barw i stopnia przezroczystości. Tym nie mniej wypada życzyć każdemu zbieraczowi, aby w jego kolekcji znalazł się przedmiot pochodzący z tej najsławniejszej polskiej manufaktury.

Najważniejsze fakty:

Założenie fabryki – 1783. Produkcja – od 1790. Likwidacja – 1832.

Artykuł archiwalny, odświeżony. Powstał na podstawie Cytatu z publikacji Leon Chrościcki „Porcelana-znaki wytwórni europejskich”. Wyd. KAW.
Chrościcki
Korzec – słynne początki polskiej porcelany 4.00/5 1 głosów